Basz w finale na torze Castelletto
Trzecie zawody z cyklu WSK Series na włoskim torze Castelletto przyniosły Karolowi Baszowi pierwsze w tym sezonie pole position. Najlepszy w czasówce wśród 90 zawodników nie ukończył jednak biegu finałowego ze względu na defekt pojazdu.
Ściganie we Włoszech w dniach 2-5 kwietnia br. Basz rozpoczął doskonałą czasówką, w której zdominował wszystkich 89 rywali i zajął pierwsze miejsce, zdobywając tym samy pierwsze w tym sezonie pole position. Dzięki temu w czterech sobotnich biegach eliminacyjnych startował z pierwszej pozycji i finiszował kolejno na miejscach: 12, 6, 1, 2. W sumie dało to szóstą pozycję przed biegiem półfinałowym i start z trzeciej linii. Półfinał nie okazał się jednak szczęśliwy dla Karola, ponieważ - tocząc zaciętą walkę o trzecią pozycję z Matteo Vigano, liderem klasyfikacji generalnej WSK - obaj wylądowali poza torem, tracąc tym samym szansę na dobrą pozycję. Vigano nie ukończył półfinału, a Karol z ostatniej 34 pozycji zdołał finiszować jako 22. Z takiego też pola wystartował w finale zawodów, gdzie szybko piął się w górę, wyprzedzając kolejnych kierowców. Kiedy był 17, uderzył w niego z tyłu jeden z zawodników i to oznaczało koniec jazdy dla Polaka. W tych dniach, przy dobrej dyspozycji własnej i pojazdu, Karol nie miał szczęścia - dokładnie tak, jak podczas tego samego weekendu jego szef - Robert Kubica na torze F1 w Malezji.
Czołówka klasyfikacji generalnej WSK Series po trzech z siedmiu wyścigów:
1. Matteo Vigano (Włochy) - 109 pkt
2. Ben Cooper (Wielka Brytania) - 90 pkt
3. Mans Grenhagen (Szwecja) - 65 pkt
4. Brandon Maisano (Francja) - 56 pkt
5. Karol Basz (Polska) - 54 pkt
6. Aniello Smarrazzo (Włochy) - 54 pkt
7. Chris Lock (Wielka Brytania) - 49 pkt
8. Felice Tiene (Włochy) - 48 pkt
9. Mackenzie Taylor (Wielka Brytania) - 32 pkt
10. Sami Luka (Belgia) - 18 pkt
Kolejne zawody WSK Series odbędą się w Genk (Belgia) w dniach 11-14 Maja br.

fot. Karol Basz na pierwszym planie.
drukuj